Śladami przodków we Władysławowie
Dla mojego ojca Wladyslawow to byl srodek Polski, a nawet swiata - mowi Johannes Kneifel, potomek wladyslawowskiej niemieckiej rodziny, ktory w lipcowa sobote odwiedzil rodzinne strony ojca. Jest on jednym z pieciu synow pastora Edwarda Kneifla, pochodzacego z tej miejscowosci, chociaz sam Johannes urodzil sie w Bydgoszczy, w 1940 roku i Wladyslawow zna z opowiadan ojca oraz stryja, zmarlego przed 8 laty Bruno Kneifla.
Po raz pierwszy rodzinne strony swych przodkow odwiedzil jeszcze w czasach komunistycznych, na poczatku lat 70-ych. To dzieki jego staraniom przed kilku laty przeprowadzono ekshumacje niemieckich zolnierzy, rozstrzelanych w roku 1945 i pochowanych na cmentarzu w Felicjanowie. Johannes Kneifel ufundowal rowniez tablice upamietniajaca smierć mieszkancow Wladyslawowa pochodzenia niemieckiego, ktorzy zgineli w roku 1939.
Do Wladyslawowa Johannes przyjechal tym razem z swoja zona i przyjacielem rozpoczynajac wizyte od miejscowego domu kultury, ktory miesci sie w budynku dawnego koscio... Czytaj dalej »
![]() |
Oceń wpis: |
|
